Zapowiedź meczu: Chcemy gola!
dodał: Paulina dnia sie.07, 2010 13:50, kategoria Aktualności, Zapowiedź Meczu
Rusza długo wyczekiwana przez kibiców Ekstraklasa, po prawie trzech miesiącach przerwy. Na początek Lech Poznań, aktualny Mistrz Polski zmierzy się z Widzewem Łódź, tegorocznym beniaminkiem ligi. Będzie to 59 spotkanie obu drużyn, a po ostatnich niepowodzeniach poznańscy kibole liczą na zwycięstwo.
Właściwie Widzew beniaminkiem jest tylko z nazwy, bo awans do Ekstraklasy wywalczył już rok temu, ale musieli przymusowo jeszcze rok rozegrać w I lidze, z powodów dyscyplinarnych.
Łodzianie podczas tych dwóch lat wręcz zdominowali ten szczebel rozgrywkowy, bo awans zapewnili sobie na długo przed końcem sezonu z 16 punktami przewagi nad drugim Górnikiem Zabrze. Przegrali zaledwie 3 spotkania z 34, ale jednocześnie zostali niepokonani na własnym stadionie. Także podczas siedmiu meczów sparingowych nie znaleźli zespołu, który byłby w stanie ich pokonać.
Szansę na debiut w lidze mają świeżo sprowadzeni Bruno Pinheiro, Paweł Grischok oraz Prejuce Nakoulma. Ten ostatni znany jest doskonale poznańskim kibicom, gdyż wiele mówiło się o jego ewentualnym transferze na Bułgarską. W sobotnim meczu zabraknie na pewno Marcina Robaka, najlepszego strzelca I ligi, który po kontuzji wróci dopiero za miesiąc na boisko, oraz Krzysztofa Ostrowskiego, jednego ze skrzydłowych.
Jeśli chodzi o wzmocnienia to szansę na występ ma Rafał Grzelak, były zawodnik właśnie Lecha Poznań. Do Łodzi sprowadzono także Bruno Pinheiro, podstawowego piłkarza Boavisty.
Jeśli chodzi o mistrza Polski to jest na zupełnie innym etapie niż Widzew, który swoje przygotowania do sezonu zakończył w piątek. Lechici mają za sobą 5 spotkań o stawkę i to po części przysparza trochę powodów do zmartwień. Kolejorz wygrał, bowiem tylko jeden mecz, przegrywając cztery i co najgorsza strzelając tylko bramkę.
Właśnie to spędza sen z powiek nie tylko kibicom, ale i wszystkim, którym dobro Lecha leży na sercu. Nie trzeba być specjalistą, by zauważyć, że po odejściu Roberta Lewandowskiego nie ma, kim zapełnić luki w ataki. Na nic zdało się sprowadzenie Wichniarka czy Tshibamby, bo jak na razie efektów nie widać.
Na całe szczęście nie ma poważniejszych problemów zdrowotnych. Cały czas do gry nie jest gotowy Tomasz Bandrowski, ale czuje się już coraz lepiej i do następnego spotkania powinien już być zdrowy. Z urazem nabytym w meczu o Superpuchar boryka się Ivan Djurdjević, ale on także wróci niedługo do normalnych treningów.
We wczorajszym treningu z kolei nie uczestniczył Grzegorz Wojtkowiak, który po spotkaniu ze Spartą jest nieco poobijany. Do dyspozycji trenera Zielińskiego będzie dzisiaj nowy piłkarz Kolejorza, Artjoms Rudnevs, który ma już wszystkie niezbędne uprawnienia do gry.
Miejmy nadzieję, że za kilka godzin będziemy świadkami świetnego widowiska ze strony obu drużyn. Wszyscy liczymy na przełamanie Lecha i oczywiście na bramki!
Widzew Łódź – Lech Poznań 15.45. Transmisja w TVP2 i Canal+. Sędzią meczu będzie Mirosław Górecki z Katowic.











Sierpień 7th, 2010 on 19:01
lech jest słabiutki !! zero gry tylko kopanina ! zero akcji tylko jedno głupie dośrodkowanie, w którym błąd popełniła defensywa widzewa i rudnevs sobie strzelił. Nic po za tym. Jak zwykle błąd za błędem (Burić i nie tylko). Znów zero gry piłką. Krivets niby wychodził do obrońców po piłke, ale gdy ją dostawał nie wiedział zupełnie co z nią zrobić. Wszystko było beznadziejnie. Zero włączania się Wojtkowiaka czy Gancarczyka! a jak już się włączali to albo Wojtkowiak wyruchał jakiś widzewiak albo garnek sam sobie wybił piłke na aut (śmiechu warte). Stilić już po 5min do zmiany. Peszko jak zwykle chaotycznie i bez efektów. Wichniarek cały mecz nie widoczny (no ale jak moze byc napastnik widoczny skoro nie otrzymał żadnego podania, które by mu otworzyło drogę do bramki). Bamba chyba znalazł się nie w tym świecie (umiejętności nie pozwalają mu grać w aspirującym grą w europie lechu). Boże! Wilk jak słaby!naprawde.wielkie zero! Rudnevs strzelił bramke. Brawo za to. (Ale nic więcej nie pokazał, a przy strzale był wogóle nie pilnowany i mógł zrobić z tą piłką co tylko by chciał). Ogólnie tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia. Kogo by tu pochwalić? oczywiście Maniek dużo akcji z poświęceniem przerywał, no i mógł nawet strzelić bramke gdyby lepiej oddał strzał głową. No i Bosy. Bez niego obrona wyglądała by tragicznie(oby jak najszybciej wrócił do zdrowia). Wogóle to było widać. Wejście Kikuta. Brak Bosego i zaczęła się kopanina w polu karnym. z tego padła bramka. Ale moim zdaniem nie powinno jej być. Po pierwsze ręką zagrała Nakoulma(błąd sędziego), a po drugie ten strzał nie był aż tak silny, żeby mógł wpaść tak do siatki (błąd Buricia). Jak tak dalej pójdzie to ciężko to widze. Chyba czas się żegnać z sztabem szkoleniowym i paroma zawodnikami. Nie wiem czego nam brakuje, ale chyba każda pozycja w linii pomocy powinna być wzmocniona,a nie uzupełniona ! Może wtedy te gwiazdki które zarabiają na rok rzędu milion zł (Kriviets, Peszko, Stilić i reszta) obudzą się ! bo chyba troche zaczynają nam gwiazdorzyć, a to nie oto tu chodzi. Gwiazdorzyć to sobie może Messi i cały zespół Barcy, który na boisku pokazuje ładną grę i oczywiscie bramki! Żal tych chłopaków, ale naprawde niech się stukną w główke za nim będzie za późno i lech już nie będzie w stanie powalczyć o miejsca 1-3. z tą grą co teraz prezentują ciężko im będzie być w pierwszej piątce. Beniaminek z nami remisuje,a tu jest legia,wisła,polonia w, jagiellonia, cracovia(troche się wzmocniła), Zagłębie L(ma mocny skład), sląsk (również się wzmocnił). Naprawde będzie ciężko jak to wszystko się nie zmieni osiągnąć miejsce w pierwszej piątce .
Sierpień 7th, 2010 on 20:01
Lech jak zwykle grał dobrze ale skutecznosc to normalnie kupa a Stilic brak słow sprzedajcie go bo inaczej sie bedziecie meczyc
Sierpień 7th, 2010 on 21:00
wie ktoś co z Bosym? zderzenie wyglądało strasznie, a do tej pory nie widzę na żadnym z większych portali informacji o tym jaki jest stan jego zdrowia…
Sierpień 7th, 2010 on 22:09
ten mecz to jedna kopanina. Ci zawodnicy zachowuja sie jakby pierwszy raz grali ze soba! Stilic, peszko garnek to cien pilkarzy z zeszlego roku. Po chuj zielina kombinuje z tym Buricem jak kotor broni dobrze??? Cala taktyka to jedna kombinacja. Zeby nie potrfic wymienic 4 podan??? I to z Widzewem??? To kpina gdzie lech jeszcze w zeszlym roku brylowal w posiadaniu pilki i jej wymianie a teraz taktyka jest taka dluga pilka na afere i moze cos sie wydarzy. Wstyd. No i jak widze zagubionego wichniarka ktory cofa sie po pilke na wlasna polowe bo przez 30 minut nie dostal zadnego podania i prawie zakwitl to mi go zal!!! On chyba sam zastanawia sie w jakie gowno wdepnal przypadkowo!!! Niestety z Zielinskim nie zajdziemy daleko najwyzej sukces krajowy i to z duzym szczesciem. Ale sadze ze trenera nie zmienia bo on jest takim ich sluguskiem ktory na wszystko sie zgadza i to wszystkim pasuje tylko nie nam klbicom ale co tam my przeciez i tak przyjdziemy na naszego ukochanego lecha!!!!
Sierpień 8th, 2010 on 10:16
Cs ! z bosym jest wszystko ok. Kilka rozcięć na głowie i to wszystko. Zrobili mu tomografie głowy i żadnych zmiań w mózgu nie ma. jest ok. został tylko w szpitalu na 24 h lub 48 h na obserwacji. Został z nim dr. Andrzej Pyda. Wszystko jest ok.
Sierpień 8th, 2010 on 12:17
Najlepiej niech sprzedzą wszystko w pizdu bo w Lechu jak czytamy wyżej jest wszystko do bani zarzad trener piłkarze nawet trawa jest do dupy… Zaorać to w ch…!! ale za to mamy zajeb…. kiboli internetowych najlepszych w polsce chyba którzy cały rok czy zespół gra dobrze czy żle bluzgają zarząd zespół trenera! Tylko ewentualne wygranie LM może ich zadowolić na moment ale tylko na moment ewentualnie kupno jakieś gwiazdy za co najmniej 5 mln euro..
Sierpień 8th, 2010 on 13:05
Panie Rutkowski,chytrość się nie opłaciła.Wszystkie transfery są chybione.Wichniarka,Stilića i Thibambe w pizdu.To już jest dramat,ale zostały 3 tygodnie na zakupy normalnych piłkarzy i niestety trzeba będzie wydać podwójnie.
Sierpień 8th, 2010 on 20:44
@Bartas: dzięki bardzo! Dobrze, że nic poważnego się nie stało.