Zapowiedź meczu: Gra na wymianę ciosów..
dodał: buffu dnia lis.21, 2009 1:26, kategoria Zapowiedź Meczu

Jutro Kolejorz rywalizować będzie z wiceliderem piłkarskiej tabeli.
Piłkarze Ruchu Chorzów w tym sezonie zaskakują. Grają piłkę otwartą, miłą dla oka, a przede wszystkim skuteczną. Właśnie dzięki dobrej grze zajmują oni po trzynastu kolejkach bardzo wysoką – drugą lokatę w lidze. Jutro zmierzą się oni z największym rozczarowaniem obecnego sezonu – Lechem Poznań. To piłkarze Kolejorza mieli w tym sezonie dzielić i rządzić, a na razie oglądają się tylko na Wisłę i właśnie Ruch. Oba te zespoły tempa nie zwalniają. W tym sezonie, jednak Wisła z Lechem już przegrała. Teraz pora przyszła na piłkarzy z Chorzowa.
W Lechu prawdziwy ból głowy ma Jacek Zieliński. Jutro pauzować będzie Bartek Bosacki, a z powodu urazów nie będą mogli zagrać również Semir Štlilić i Zlatko Tanevski. Co prawda do dyspozycji trenera są powracający po przerwie spowodowanej kartkami Gancarczyk i Peszko, a także po kontuzji Luis Henriquez, jednak to od połowy września z zestawieniem środkowej obrony mamy największy problem. Prawdopodobnie zagrają tam Ivan Djurdević oraz Grzegorz Wojtkowiak. Obaj w tym sezonie występowali już na tej pozycji, jednak nigdy razem.
- Trudno powiedzieć, czy to będzie gra na wymianę ciosów. Ruch gra futbol ofensywny, mają duże atuty z przodu, my też nie zamierzamy czekać na nie wiadomo co, tylko od razu będzie starali się narzucić swój styl gry i poszukać swojej szansy na strzelenie bramki. Będzie to ciekawy mecz, na pewno ofensywa z obu stron. Wynik jest sprawą, jak zawsze, otwartą, ale ja nie ukrywam, że wierze w swój zespół, wierzę w zwycięstwo. – oceniał szanse zespołów przed meczem trener poznańskiego zespołu.
Trener Ruchu ze skompletowaniem kadry meczowej nie ma najmniejszych problemów. W zespole zabraknie jedynie trenującego indywidualnie Martina Fabusa. W kadrze ostatecznie znalazł się, chorujący w ostatnim czasie Andrzej Niedzielan, na którego dyspozycję trzeba będzie szczególnie zwrócić uwagę. Spodziewać możemy się zatem, ze strony wicelidera, ustawienia zbliżonego do tego, w którym w ostatniej kolejce pokonali Jagiellonię 5:2.
Oba zespoły ostatni raz spotkały się 19 maja 2009 roku, kiedy to Lech pokonał w finale Remes Pucharu Polski zespół z Dolnego Śląska 1:0. Jednak ligowych potyczek z zeszłego sezonu piłkarze z Poznania nie mogą wspominać miło. W rundzie jesiennej przegrali oni na Cichej 2:0, a na Bułgarskiej jedynie zremisowali 1:1.
Najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu trenera Fornalika jest niewątpliwie Andrzej Niedzielan. To on zdobył w tym sezonie już sześć bramek, z czego dwie w ostatnim meczu. Uważać trzeba także na Artura Sobiecha, który nie odstaje swojemu starszemu koledze i bramkarzy rywali pokonał w tym sezonie już pięć razy. W meczu z Lechem szczególnie uważać muszą Grzegorz Baran oraz Artur Sobiech. Obaj w tym sezonie zgromadzili już trzy żółte kartki i kolejna wyeliminuje ich z następnego meczu.
W Lechu należy zwrócić problem na skuteczność. W ostatnich siedmiu kolejkach zdobyliśmy tylko pięć bramek, a więcej niż jedną w spotkaniu ostatni raz oglądaliśmy w pojedynku z Jagiellonią – 12 września. Napawać optymizmem może jednak coraz lepsza gra zespołu. Widać powoli większe zrozumienie i wyższą formę kilku graczy – szczególnie Roberta Lewandowskiego. Ważny dla drużyny z Poznania może być także powrót Sławka Peszki, który jest w tej rundzie motorem napędowym Kolejorza.
- My musimy się tak ustawić, żeby akurat zniwelować te atuty najważniejsze, czyli generalnie tu szukają swojej szansy, ale myślę, że jeśli Lewy pokaże postawę z ostatnich meczów, dojdzie do tego Sławek Peszko, który ostatnio dobrze wygląda to myślę, że i my będziemy mieli takie atuty, którymi będziemy w stanie zaskoczyć. - mówił dzisiaj trener Zieliński, podkreślając siłę swojego zespołu.
Jutrzejsze spotkanie sędziować będzie Hubert Siejewicz. Arbiter z Białegostoku w tym sezonie prowadził już dwa mecze Lecha – z Koroną Kielce oraz GKSem Bełchatów. Bilans Lecha w tych spotkaniach jest interesujący, głównie za sprawą spotkania z Koroną wygranego 5:0. Zdobyliśmy w konfrontacjach, prowadzonych przez Siejewicza siedem bramek, a straciliśmy dwie. W tych meczach piłkarze Kolejorza otrzymali cztery żółtej kartki, a ich rywale aż dziewięć. Piłkarze Ruchu w tym sezonie tylko raz spotkali się z arbitrem z Białegostoku w przegranym z Wisłą meczu 2:0. Pozostaje mieć nadzieję, że bilans po jutrzejszym meczu nie zmieni się.
Mecz transmitowany będzie oczywiście w Canale+ oraz na TVP 2. Początek o 17:00.









