Zieliński: Mamy jeszcze kogo ustawić w tyle
dodał: buffu dnia gru.04, 2009 19:08, kategoria Konferencje

Tematem przewodnim konferencji był dziś problem nie tyle kontuzji, co wynikającego z nich manewru ustawinia obrony Kolejorza. (fot. buffu/lech24.com)
Zwycięstwo w jutrzejszym spotkaniu, w obliczu konfrontacji Ruchu Chorzów z Wisła Kraków, spowoduje, że któraś z tych drużyn straci w tej kolejce punkty, a przy korzystnych wynikach także Legia oraz GKS Bełchatów mogą oczywiście swoje punkty stracić. Na dzisiejszej konferencji prasowej głównym tematem rozmów była sytuacja w defensywie poznańskiego zespołu. Mimo urazów to Kolejorz jest faworytem spotkania.
W poniedziałek na sztab jak grom z jasnego nieba spadła informacja o dłuższej przerwie Marcina Kikuta, którego uraz wykluczyć może nawet z przygotowań do rundy wiosennej:
- Myślę, że to jest sprawa specyficzna i zbyt poważna, żeby teraz mówić o tym czy on będzie gotowy. Pierwsze doniesienia jakie otrzymaliśmy mówią, że to nie jest tak groźna sytuacja, natomiast jest pod obserwacją dalej w szpitalu. Zapewnienia są taki, że w styczniu będzie mógł zacząć treningi, natomiast w związku z tym, że to jest głowa, ja podchodzę do tego spokojnie. Najważniejsze żeby wrócił do zdrowia, teraz inne informacje szczerze mówiąc są mało ważne. – odniósł się do kontuzji Marcina trener Zieliński.
Uraz Marcina oraz Grzegorza Wojtkowiaka sprawił u trenera nie mały ból głowy. W zespole mamy do dyspozycji dwóch regularnie grających obrońców – Ivana Djurdevića oraz Bartosza Bosackiego. Po kontuzjach wracają do optymalnej dyspozycji Zlatko Tanevski i Luis Henriquez, jednak ich występ, ze względu na brak boiskowego ogrania, jest mało prawdopodobny:
- Jestem już uodporniony na wszelkiego rodzaju stresy i newsy. Praca w Lechu nauczyła mnie tego, żeby do pewnych rzeczy podchodzić spokojnie, natomiast póki co mamy jeszcze kogo ustawić w tyle i to jest powód do optymizmu. – mówił na dzisiejszej konferencji trener Kolejorza.
Jeśli mało prawdopodobny jest występ Macedończyka oraz Panamczyka to kto? Zawodnicy z Młodej Ekstraklasy?
- Chcemy wystawić Młodą Ekstraklasę Lecha czy chcemy żeby Lech wyszedł na mecz? – pytał zirytowany Zieliński zgromadzonych na konferencji przedstawicieli mediów.
Po czym dodał:
- Ja rozumiem, że to jest dobry temat. Grają coraz młodsi zawodnicy w Lechu, ale to też ma swoje granice. Lech to jest klub, który walczy o określone cele. My teraz też nie możemy pójść za trendem, że odmładzamy Lecha. Także jeśli nastolatkowie to tylko najlepsi i tylko tacy, którzy coś do zespołu wniosą. Natomiast czy to będzie jeden czy dwóch trudno mi w tym momencie odpowiedzieć, bo może być trzech.
W takim razie możliwe jest przestawienie na prawą stronę bloku defensywnego Dimy Injaca?
- Jest taka możliwość, jest też inna możliwość, także podejmiemy decyzję sobie dziś wieczorem czy jutro rano, ale powiedzmy, że mamy dwie czy trzy alternatywy. – kontynuował wątek szkoleniowiec zespołu z Poznania.
Można zatem wywnioskować, że ustawienia w obronie swojego zespołu trener Zieliński jeszcze nie przygotował:
- Mamy teraz taki zestaw obronny, którego nikt by nie wymyślił w czerwcu, lipcu czy sierpniu. Oni się w ciągu tygodnia ze sobą nie zgrają, a trzeba wziąć jeszcze poprawkę na to, że boiska są coraz cięższe do treningów. – mówił trener Zieliński na dzisiejszej konferencji, po chwili dodając:
- Wielu rzeczy nie możemy zrobić, także plan już w głowie jakiś jest, o jest pomału wdrażany natomiast zostawiamy sobie jakiś margines błędu, bo jak życie pokazuje ostatnio w Lechu wiele się dzieje, także ja wolę dmuchać na zimne.
Nie od dziś wiadomo, że najlepszą obroną jest atak. Może więc odskoczyć od problemów defensywnych, strzelając rywalom kilka bramek?
- Tak się wydaje, że gra w obronie nie będzie najważniejsza. Takie mecze wbrew pozorom są bardzo trudne, bo to jest kwestia trafienia przeciwnika i poprawienia go później. Piast to nie jest słaby zespół, bo oni naprawdę grać w piłkę potrafią, choć są teraz w dołku. Zobaczymy jak to będzie wyglądać jutro. Na pewno mamy znacznie więcej atutów, jeśli chodzi o ofensywę i tak musimy grać, natomiast ja przed meczem nie dopisuje sobie punktów, szanuje przeciwnika, ale nie ukrywam, że wierzę w drużynę i w to, że jutro trzy punkty zainkasujemy. To jest dla nas priorytet. – mówił o sile ofensywnej Kolejorza trener Lecha.
Wszyscy zatem z niecierpliwością czekamy na informację o ustawieniu formacji obronnej poznańskiego zespołu. Być może jutro zadebiutuje w barwach Kolejorza kolejny młody zawodnik. Trudno jednak w tej chwili wywnioskować, jak na ten mecz wyjdą ustawieni zawodnicy Lecha.









