KKS Lech Poznań

Zieliński: Mecz przełomowy, który mnie boli do tej pory

dodał: dnia maj.18, 2010 16:34, kategoria Artykuły Tematyczne, Publikacje, Wywiady

Jacek Zieliński ocenia sezon Kolejorza. (fot. Cyran/Lech24.com)

Trudna była droga Lecha do zdobycia tytułu, na który w Poznaniu czekano wiele lat. Zespół, tak jak oczekiwano, zaczął z wysokiego c, po czym znalazł się w kryzysie. Walka z nim, choć trwała przez ponad miesiąc, przyniosła wymierny skutek, którym jest znacznie lepsza gra Kolejorza na wiosnę. Ojcem tego sukcesu jest Jacek Zieliński, którego często podczas obecnych rozgrywek zwalniano. A on? Sumiennie dążył do celu i go osiągnął.

- Kiedy obejmowałem zespół i osiągnąłem dobre wyniki z FFK i Koroną tonowałem ten hurraoptymizm, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że z zespołem nie znamy się jeszcze dobrze. Widziałem zespół na treningach i wtedy nie wyglądało to tak jak byśmy chcieli. To był wynik nadzwyczajnej skuteczności oraz słabszej gry przeciwnika - ocenia, początek swojej pracy w zespole, Jacek Zieliński.

Trener nie miał łatwego zadania. Zespół, w pewnym momencie, zaczął grać słabiej, a brakowało przede wszystkim skuteczności. Kluczowym meczem, dla pokonania kryzysu, było spotkanie Pucharu Polski.

- Przełomowy moment to był mecz w Stalowej Woli. No tak, to był mecz przełomowy, który boli mnie do tej pory. Żeby wiedzieć jak mnie to boli, musielibyście znać relacje między Tarnobrzegiem, a Stalową Wolą. Boli mnie to do tej pory, tak jak słowa kibiców wypowiedziane po tym meczu, bo ja to słyszałem i wiem jak to wyglądało. Wtedy właśnie, po tym meczu, coś w drużynie zaskoczyło tak jak powinno – mówi z perspektywy czasu szkoleniowiec Mistrza Polski.

Wtedy, był on na skraju przepaści. Kibice oczekiwali zmiany trenera oraz poprawy wyników sportowych. Po odpadnięciu z Ligi Europejskiej i Pucharu Polski, Kolejorz grał już tylko na jednym froncie. Aby tego sezonu w pełni nie spisać na straty musiał wygrać ligę, a w obliczu przeciętnych wyników i porażek z Pol0nią, Cracovią i Legią nie zanosiło się na to.

- Nie ukrywam, że duże znaczenia miało tutaj poparcie właściciela klubu. Od tego momentu mogliśmy ułożyć zespół tak jak chcemy. I myślę, że te osiem miesięcy wykorzystaliśmy do maksimum – przyznał trener poznaniaków.

Długo trzeba było czekać na efekty pracy Jacka Zielińskiego. Dopiero na wiosnę zespół zaczął konsekwentnie realizować założenia trenera. Jednak już przełomowe mecze w trakcie rundy jesiennej przyniosły skutek. Lech, począwszy od 8 kolejki, nie przegrał meczu. Seria 22 spotkań robi wrażenie.

- Cały czas powtarzałem, że kiedy dostaniemy trochę czasu to Lech tak jak byśmy tego chcieli, mówię to o nowym sztabie szkoleniowym, zagra na wiosnę. Tej drużyny, którą mamy, nie musimy się wstydzić. Oczywiście mamy jeszcze dużo do zrobienia, bo zdarzają się przestoje. Uważam, że jeśli się wchodzi na pewien poziom to trzeba z tygodnia na tydzień podnosić sobie poprzeczkę – podkreślił Zieliński.

Końcowy sukces sprawił trenerowi wiele satysfakcji. Zadanie nakreślone pod koniec maja, podczas podpisywania umowy z trenerem Kolejorza, zostało zrealizowane.

- Jestem szczęśliwy. To wielka satysfakcja. Wszystko co tutaj robiłem to praca dla dobra zespołu, żeby grał jak najlepiej i kibice byli zadowoleni. Już po końcowym gwizdku, na płycie boiska, powiedziałem prezesowi – „Panie prezesie – zadanie wykonane” – przyznał szkoleniowiec.


1

Comments are closed.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formualrza:

Nadal nie możesz znaleźć tego co szukasz? Pozostaw komentarz w poście lub skontaktuj się z nami. Zajmiemy się tym!

Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte na portalu Lech24.com wyłącznie w celach informacyjnych. Lech24.com nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczanych komentarzy.

Reklama - Polityka prywatności - Wszystkie prawa zastrzeżone 2010. Projekt i wykonanie Webpack.pl