Zieliński może liczyć na zmienników
dodał: buffu dnia sie.24, 2010 13:32, kategoria Artykuły Tematyczne, Publikacje

Kilku piłkarzy niemieszczących się w podstawowym składzie w ostatnim czasie zagrało niezłe spotkania. (fot. gosiek/Lech24.com)
W ostatnim czasie Jacek Zieliński nie mógł liczyć na kilku piłkarzy. Urazy oraz wykluczenia podstawowych zawodników nie wpłynęły jednak negatywnie na wyniki osiągane przez zespół ze stolicy Wielkopolski. Wręcz przeciwnie – wszystkich zmotywowały do jeszcze bardziej wytężonej pracy.
W meczu z Cracovią trener dał odpocząć, chociażby Sergiejowi Kriwcowim który rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Na boisku pojawiło się za to dwóch zawodników, którzy nominalnie występują na prawej stronie pomocy – Jacek Kiełb oraz Sławomir Peszko. Zamieniali się oni pozycjami i zbiegali do środka pola. - Myślę, że wyglądało to nieźle – oceniał współpracę po niedzielnym meczu Sławomir Peszko.
Zadowolony z takie obrotu sprawy może być Jacek Zieliński, który kolejny raz nie musi się martwić o nieobecność czołowego zawodnika w podstawowym składzie. – Każdy otrzymuje taką szansę, aby mógł pokazać swoje umiejętności – przyznaje trener mistrza Polski.
Szkoleniowiec nie musi się obawiać o grę swojej drużyny. - Zawsze powtarzam, że o sile zespołu świadczy cała grupa, a nie jedenastu piłkarzy – podkreśla trener.
To także budujące w kontekście ewentualnej gry w europejskich puchar. Duża liczba spotkań obliguje do tego, aby stosować rotację w składzie. – Będziemy musieli do tego się przyzwyczaić, jeśli zakładamy, że wszystko pójdzie dobrze – mówi Zieliński. – Gdy gra się na kilku frontach potrzeba kilku zawodników, którzy mogą grać na tej samej pozycji – dodaje.










Sierpień 24th, 2010 on 15:30
Więc pozbycie się Tanevskiego z Lecha było jak najbardziej zrozumiałe :)
Sierpień 24th, 2010 on 18:15
tak… czasami nieszczeliwe z pozoru zdarzenia takie jak: kontuzja gancarczyka, kartki wojtkowiaka, odwolanie w sprawie bosego i absencja peszkina otworzyly droge do gry dla henriqueza, ktory nigdy lechowi nie zawalil meczu a wg. mnie juz od roku jest lepszy od garnka skonczylo sie glaskanie kielba on musi grac a boi sie a im wiecej bedzie gral tym lepszy bedzie i nawet jesli bedzie gral peszko to trzeba mu znalezc msc. w pomocy no i na koniec KIKUT po meczu w udine przytknieto mu latke nieudacznika niesprawiedliwie bo wtedy wracal po ciezkiej kontuzji a przeciez w ostatnich dwoch meczach to obok arboledy najlepszy pilkarz kolejorza, na prawej lepszy nawet od wojtkowiaka, ktory moze grac w srodku obrony znow dzieki kontuzji bosackiego aha jeszcze jedeno na razie rudnevsa mamy na lige i dobrze i peszke tez to swieza krew po wyczerpujacych meczach w pucharach na koniec zal mi: drygasa, mozdzenia, kaminskiego szkoda aby sie zmarnowali grajac 5 minut albo 30 sekund cos z nimi trzeba zrobic jest liga puchar polski europejskie puchary a moze warto dogadac sie z warta poznan?
Sierpień 25th, 2010 on 09:36
powinno byc tak ze zaden zawodnik nie powinien byc pewien wystepu w pierwszym skladzie musi byc walka na treningach do samego konca i wtedy bez transferów moze powalczymy o obrone majstra bo skład na polka lige mamy w miare dobry