Zieliński: Robert trwoni sytuacje bramkowe!
dodał: buffu dnia wrz.26, 2009 10:09, kategoria Aktualności
W meczu otwierającym 8 kolejkę piłkarskiej ekstraklasy Legia Warszawa pokonała Lecha Poznań (2:0). Po spotkaniu bardzo zafrasowaną minę miał szkoleniowiec Kolejorza, który podczas pomeczowej konferencji prasowej skrytykował swojego asa Roberta Lewandowskiego.
Myślę mimo wszystko, że mecz z Legią mógł się podobać kibicom, bo obie „jedenastki” zagrały naprawdę ofensywny futbol. Niestety większe powody do radości mają gospodarze, bo zdobyli 3 punkty, a my wyjeżdżamy z pustymi rękami i nie zrealizowaliśmy swojego celu, czyli zdobycia punktów w Warszawie. – komentował zafrasowany trener.
- Znowu mieliśmy sporo sytuacji, ale nie potrafiliśmy zamienić ich na gole. Później sami popełniliśmy dwa błędy w obronie, co z kolei skrzętnie wykorzystali miejscowi. Ostatecznie spotkanie potoczyło się tak, jak się potoczyło, ale równie dobrze mogło mieć zupełnie inny scenariusz. – dodał po chwili opiekun „ niebiesko – białych”.
- Na pewno przed następnym pojedynkiem z Arką Gdynia trzeba będzie coś zmienić w ataku. Niestety mamy ostatnio spore problemy ze zdobywaniem goli. Boli mnie też bardzo łatwość z jaką Robert Lewandowski marnuje dogodne sytuacje bramkowe. Właściwie może powinienem to powiedzieć inaczej, bardziej dobitnie, ale powstrzymam się chyba jednak od tego. Na pewno może powinienem użyć jeszcze innego określenia - podsumował Zieliński.











Wrzesień 26th, 2009 on 11:36
Co ten kretyn gadal na tej konferencji!? on ogladal inny mecz niz ja w canal + ? Lech w tym meczu to kompletna kompromitacja a ten czlowiek tylko gratuluje przeciwnikom zwyciestwa!!! On ma chyba jakis problem ze soba mania mniejszosci czy cos tam podobnego jakis masochista pierdolony!!!! Mam dosc patrzenia na takie gowno na boisku i krzatajacego sie w sobie trenera bez posyslu na gre. Moze on przez caly mecz mysli co powiedziec na konferencji prasowej zeby gratulacje dla przeciwnika dobrze wypadly! Erudyta pieprzony. A ty Adrian skad sie wzioles na tym forum? Tutaj spotykaja sie prawdziwi kibice a nie szrot z wp czy onetu!!!
Wrzesień 26th, 2009 on 12:14
Nóż się w kieszeni otwiera jak widzę taką gre Lecha, ale jak słucham trenera to chyba piła mechaniczna się włącza.
Kiedy przychodził miałem nadzieje, że bedzie lepszy niż Smuda. Po pierwszych porażkach byłęm zdania, że trenerowi trzeba dać czas na ustawienie pod siebie drużyny.
Teraz widac, że to zadanie Zielińskiego przerasta. Ze swoim zahukaniem nie nadaje się do prowadzenia drużyny, która ma walczyć o najwyższe cele. W Odrze mógł sobie mówić, że ten silniejszy tamten silniejszy, to mogliśmy przegrać, ale cieszy dobre widowisko. W Lechu nie! Podejrzewam, że inni kibice podobnie jak ja już są na skrajnym głodzie sukcesowym.
Mam nadzieje, że zimą Zarząd zastanowi się nad tym czy na stanowisku trenera jest właściwa osoba. Tylko ew. odwołując Zielińskiego musi przedstawić jakąs alternatywę… jaką? No właśnie… może się okazać, że Zieliński jest aktualnie najlepszym możliwym trenerem dla Lecha.
Druga sprawa jest taka, że nie można wszystkiego zwalać na trenera – to piłakrze bigają po boisku i to im brakuje jakiejkolwiek chęci do gry. Trener jest od tego, żeby ich zmobilizować (z czym Zielinski nie daje sobie rady), ale przecież jak ktoś się juz czuje gwiazdą to mu nic nie pomoże.
No cóż – wygląda na to, że Majstra na tem rok możemy sobie włożyć między bajki. Wiem, że to dopiero 8 kolejka i wszystko jest możliwe, ale jakos nie wierzę, że Lewy, Stilić i Rengifo nagle wrócą do super formy, Zieliński dozna oświecenia taktycznego, a Wisła przegra 3 mecze kiedy my wygramy wszystkie. A miało być tak pięknie!
Może warto przewietrzyć skład? sprzedać Rengifo i Stilicia, nie iśc na Majstra już w przyszłym sezonie tylko budowac zespół od podstaw? Jak wygląda zespół przebudowywany w międzyczasie i nigdy do końca widzimy na przykłądzie Legii, która co roku jest gorsza od Wisły (a i tak lepsza od Lecha!). Sam nie wiem.
Jednak w przeciwieństwie do Adriana, ja zostane z Lechem mimo, że klnę potwornie na meczach i boli mnie to co widzę.
C**j z wynikami! Kolejorz! Jesteśmy z Wami!
pozdrawiam prawdziwych kibiców!
Wrzesień 26th, 2009 on 14:26
zatrudnienie Juskowiaka to jak szukanie sobie alibi…. nie ja kolega. Zrezygnować z pomagierów. Niech trener ma PRAWDZIWY ból głowy a nie furtkę do tłumaczenia za furtką. Niech Zarząd powie na oficjalnej stronie… Zieliński ma do końca sezonu jesiennego uzyskać tyle a tyle punktów i szukać już teraz transferu…. trenera. Bo i jak w drużynie powinno być współzawodnictwo to i trener powinien czuć że ktoś już czeka na jego posadkę. Tu powinno przeprosić się pana Wojciechowskiego, który wyraźnie mówi „trener nie ma wyników, weg z trenerem”. Nie czekając na Dzień Kobiet, Wielkanoc czy Święto Zmarłych.
Wrzesień 26th, 2009 on 14:46
Faktem jest, że od momentu zatrudnienia Juskowiaka w ataku Lech nie istenieje. Bramki zdobywa Peszko i Wilk, a nie Rengifo i Lewy. Znaczniej mniej mają napastnicy, niż pomocnicy. o czym to świadczy?
Wrzesień 26th, 2009 on 22:46
Cieżko pozbierać rozbity na grupki zespół. Już nie pamiętacie jak FATALNIE Lech grał wiosną i czyja to była wina (o czym mówił Piotrek Reiss)???
Wrzesień 27th, 2009 on 16:46
ja bym teraz kupił Reisa zeby poukładał szatnie kiedys stilic mowil najwiecej nauczylem sie od reisa i kiedy on odszedl skonczyla sie piekna gra i skutecznosc… nie musi grac jak nie chce ale jako asystent czy cos takiego moze byc to nasza ikona bo wyjebali niewinnego człowieka :(
Wrzesień 27th, 2009 on 18:16
hi, meczu nie widziałem, ściągne sobie i ze spokojem obejrzę…więc trudno mi się wypowiadac o samym meczu ale jak widze nic się nie zmieniło. Gorący temat trenera powraca jak bumerang, Lewy jak to lewy wkręcił nie tę protezę co trzeba i w ogóle pięknie w naszym klubie jest. tak sobie patrzę na naszą „szeroką” kadrę to takie refleksję mnie nachodzą. Bramka – mysłałem że będzie wzmocnieniem i szczerzę zawiodłem, brak konkurencji powoduje to co mamy. Mimo że grał słabo i tak zagram. Obrona, tracimy mnóstwo głupich bramek i poza tym konktuzję, brak następców. Skrzydła Peszko i Wilk, tylko ten pierwszy gra najrówniej ale sam meczu njie wygra. Środek bez komentarza: Semir, Bander i Dima (defensywna pomoc) i gwiazda której zagrania znają nawet dzieci z podwórka. Napad: Renifer już głową w Peru bądź w jakimś rosyjskum klubie! przesunąc natychmiast do ME. Lewy – kolejna gwiazda…z dnia na dzień jego cena spada, pewnie teraz już pewnie liczone w tysiąc a nie w milionach…heheh. A młodzież Miko i Chrapak nie gwaratują nic poza ambicją…więc z kim mamy wygrywac jak nikt prócz Peszko, Arboledy i Kikuta nie gra na poziomie z pamiętnych czasów gry Lecha z Pucharu Uefa. A co do trenere to kurcze widac, że nie jest autorytetem dla naszych piłkarzy. Bardzo mie smuci sytuacja naszego klubu ale widzę, że nasz zarząd zrobił 3 grzechy dzięki którym jest teraz jak jest. Nie dał wolnej ręki Franzowi w sprawie transferów, nie zatrzymał szefa skautingu który wykonywał super robotę w Lechu oraz 3 grzech zatrudnił Zielinę. Poza tym zarząd, który tak pięknie potrafi mówic o swoim prefesjonalizmie coraz częściej zachowuje się jak klub z ligi okręgowej.Żenada…8(
Wrzesień 28th, 2009 on 10:19
Niestety brak kontroli nad zawodnikami, brak wartościowych zmienników, polityka kupowania „tylko młodych i perspektywicznych” zbiera swoje żniwo. Pokazuje nieudolność zarządu, brak przewidywania co skutkuje brakiem zespołu.
Jak bardzo przydałby się dzisiaj taki Sikora, Frankowski, Niedzielan albo Radomski. Pycha przemawiająca przez członków zarządu doprowadziła do tego, że trener nie ma kim grać. Wąska kadra (ale to taniej!!), kontuzje i woda sodowa nie dają trenerowi Zielińskiemu szans na miarę oczekiwań (zwłaszcza) kibiców. Więc miota się on przy śmiejących się Reniferze, Jerzym Grundolu (Lewandowski) czy panience z okienka (Stilic). Panie włascicielu i Prezesie Rady Nadzorczej czas na weryfikację koko obdarza się zaufaniem, czas już najwyższy…