Zieliński: Ten stadion zasługuje na zieloną murawę
dodał: buffu dnia mar.06, 2010 0:38, kategoria Konferencje, Publikacje

Trener nie jest zadowolony ze stanu murawy przy Bułgarskiej. (fot. buffu/lech24.com)
Ponad 8 miesięcy czekaliśmy na powrót Lecha do macierzy, jak to ujął niedawno Andrzej Kadziński. Historia zatoczyła koło i podobnie jak na pożegnanie zagramy z Cracovią. W obliczu dzisiejszej porażki Wisły z Arką zespół z Poznania staje przed szansą zmniejszenia straty punktowej z pięciu na dwa. Czołówka ligi znacznie się zacieśnia, jednak trener Jacek Zieliński podkreśla po raz kolejny, że dla niego najważniejsze są mecze Lecha.
Jutrzejszy mecz będzie pierwszym dla Jacka Zielińskiego przed poznańską publicznością:
- Długo czekałem na to, żeby poprowadzić Lecha na tym stadionie. Myślę, że dla mnie oraz piłkarzy będzie to pozytywny bodziec. Odliczamy już godziny do tego spotkania - mówił Jacek Zieliński na konferencji przed meczem z Cracovią.
Cały czas trwają prace konserwacyjne, które zostaną przerwane na trzy godziny przed meczem. Boisko jest gotowe do gry, jednak nie spełnia oczekiwań trenera:
- Murawa przypomina obecnie parkur dla koni po zawodach. Sytuacja jest zdecydowanie gorsza niż na Konwiktorskiej. Na to jednak nie mamy już wpływu. Będziemy musieli wyjść i grać. Ta murawa gry nie będzie ułatwiała, zresztą obu zespołom. Nie jest to żadna asekuracja z naszej strony, szkoda, że tak to wygląda. Myślę, że ten fajny i piękny stadion zasługuje na zieloną murawę – przyznał trener Lecha.
Zespół wczoraj odbył pierwszy trening na płycie głównej i wszyscy zgodnie przyznają, że będzie ono sprawiać problemy piłkarzom. Trudno jednak wyrokować, która z drużyn będzie miała ułatwione zadanie:
- Boisko jest ciężkie i na pewno da się we znaki tym, którzy na jakieś urazy narzekają. Do tego czy łatwiej będzie się bronić Cracovii na takiej murawie będziemy wiedzieli po meczu. Po nim dorobimy to tej sytuacji jakąś ideologię – spekulował trener Lecha.
W meczu powinni wystąpić reprezentacji. Sergiej Kriwiec nie zgłaszał urazów po meczu reprezentacji, natomiast niewielkie problemy mieli Polacy:
- Nasi reprezentacji są po meczu trochę poobijani. Robert Lewandowski narzeka na plecy, a Sławek Peszko ma jeszcze podkręcony staw po meczu z Polonią. Natomiast Bandrowski nie znalazł się w osiemnastce meczowej, ponieważ on już w trakcie meczu z Polonią na Konwiktorskiej zgłaszał lekki uraz pięty i dlatego nie dokończył naszego ligowego meczu. Do meczu wszyscy będą jednak gotowi - mówił Zieliński.
Dla trenera najważniejsza jest jedna postawa jego drużyny. Odrzuca on klątwę meczów przyjaźni na bok i stara się patrzeć tylko na swoją drużynę:
- Mecze przyjaźni nijak mają się do tego co się dzieje na boisku. Musimy zagrać to co sobie założymy i najlepiej jak potrafimy. Nie powinniśmy patrzeć na Cracovię tylko na siebie.My walczymy o punkty, Cracovia walczy o punkty, więc trudno mówić o jakiejś przyjaźni. Może istnieje jakaś nić przyjaźni między klubami, ale na boisku czegoś takiego nie ma. Mam nadzieję, że kibice jednak stworzą na stadionie fajną atmosferę - przyznał szkoleniowiec Kolejorza.
Zespół z Krakowa bardzo dobrze zaprezentował się przed tygodniem w meczu z Legią co zgodnie przyznali komentatorzy. Jedynie brak doświadczenia spowodował, że ten zespół nie wygrał tego spotkania:
- Wyniki Cracovii w meczu z Legią jest zdecydowanie gorszy niż gra. Do sześćdziesiątej minuty grali dobrze, mieli Legię ułożoną tylko nie dobili ich. Legia jest na tyle mądrym i ułożonym zespołem, że pola nie oddała. Cracovia jednak pokazała, że to zespół, który w piłkę grac potrafi i jest to na pewno drużyna, która jest mocniejsza od tej z jesieni – twierdzi Jacek Zieliński.
Prawdopodobnie Lech zagra w podobnym, co przed tygodniem, ustawieniu. Bliski składu jest Gancarczyk, który przeciętnie zaprezentował się przed tygodniem na Konwiktorskiej. Ponieważ wszyscy zawodnicy zgłaszają gotowość do spotkania Seweryn mecz rozpocznie jednak na ławce rezerwowych:
- Seweryn ma zaległości treningowe w stosunku do pozostałych zawodników. Obóz w Hiszpanii mu uciekł, w Turcji dopiero wszedł i zagrał minutowe fragmenty tych sparingów. Brakuje mu jednak gry i to było widać na Konwiktorskiej, gdzie wszedł i dał się wyprowadzić rywalowi w pole karne. To był przykład na to, że brakuje temu zawodnikowi występów na boisku. Cały czas jest jednak blisko wyjściowej jedenastce - zakończył trener.










Marzec 6th, 2010 on 01:21
Dawac 2 napastinikow!!!! Iniac za Bandera i Mikołaj do ataku i jedziemy z Cracovia….nie czas na mecze „przyjazni”
Marzec 6th, 2010 on 12:41
żadnego rozpoznawania czy wyczekiwania. Cracovia to nie Borussia czy Bordeaux. Krótko za pysk i do ziemi. A jak komuś zabraknie sił na granie do końca to lepiej niz miałby schodzic po meczu nie wykończony. Trener ma 3 zmiany i jak zobaczy że ktoś powłóczy nogami nie czekać, zmieniać i zapieprzać. Lech ma na granie tylko ligę, a wszyscy (nawet beznadziejny Zarzeczny) podkreslaja ze i tak ma najlepsza ławke w lidze .