Zygfryd Słoma: Od kołyski, aż po grób…
dodał: Paulina dnia sty.03, 2010 21:19, kategoria Biografie, Historia
Ten zawodnik to bez wątpienia niesamowita postać w historii Kolejorza. Lechowi poświęcił 60 lat swojego życia. Był nie tylko niesamowitym piłkarzem, ale i człowiekiem.Ta postać to uosobienie tego, co w Lechu najlepsze. O kim mowa? Dzisiaj przedstawimy sylwetkę Zygfryda Słomy.
Urodził się 28 października 1927 roku, oczywiście w Poznaniu. Swoją przygodę z Lechem, zaczął w marcu 1945 roku, dostając się do drużyny juniorskiej. Nie minęły dwa lata, a Bociek, bo tak Zygfryda Słomę nazywali koledzy, rywalizował już na boiskach I ligi. Grał prawie we wszystkich meczach Lecha, czego efektem są 222 spotkania i 17 bramek w tej klasie rozgrywkowej.
Rozegrał także 16 spotkań w barażach (strzelając dwie bramki), oraz 16 spotkań w Pucharze Polski. W sumie daje to 282 mecze i 19 bramek w barwach Lecha. Był to jedyny klub Słomy w karierze.
Grał na różnych pozycjach, ale najdłużej zadomowił się w obronie i to właśnie on rządził defensywą niebiesko-białych w tamtym czasie. Należał do tych szczęśliwców, których kontuzje raczej omijały, bo opuścił ledwie 15 spotkań w swojej karierze.
Jeśli chodzi o karierę reprezentacyjną, to Bociek jest kolejnym z Lechitów, którzy w reprezentacji nie mieli okazji się pokazać. Rozegrał dwa spotkania z Albanią i Rumunią w 1950 roku. W tamtych czasach grała też tak zwana reprezentacja CRZZ, którą można nazwać odpowiednikiem dzisiejszej reprezentacji Polski. W niej Zygfryd Słoma rozegrał około 40 spotkań, a także sporo w tamtejszych reprezentacjach miast.
Nie przez przypadek Zygfryd Słoma należy do jednej z największych legend Lecha. Zapracował na to ciężką pracą. Wszystko co robił, wykonywał bardzo sumiennie, angażował się całym sobą. Słynął z nienagannej sylwetki, bardzo dobrego przygotowania fizycznego, a także wielkiej elegancji, jaką prezentował na placu gry. Był nie tylko szanowany, przez całą swoją drużynę, ale także przez wszystkich rywali. Jeśli chodzi o pseudonim, którym obdarzyli go koledzy, to wynikał on z charakterystycznego stylu poruszania się Słomy.
Bociek był wyjątkowym człowiekiem, nie tylko na boisku, ale także, co ważne, poza nim. To dzięki niesamowitej pracowitości i ambicji, ze zwykłego zwrotniczego na kolei stał się naczelnikiem Biura Prawnego DOKP. Studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Poznańskiego i ukończył go w 1952 roku. Była to niecodzienna sytuacja, bo niewielu piłkarzy w naszych czasach chce się kształcić, a co dopiero wtedy.
Po zakończeniu piłkarskiej kariery Zygfryd Słoma nie opuścił Lecha. Pierwszą drużynę poprowadził w 75 spotkaniach, po czym do 1987 roku zajmował się szkoleniem młodzieży.Jako działacz Lecha, Zygfryd Słoma miał udział w nadaniu Lechowi dzisiejszej nazwy, bo w 1957 roku był jednym z tych, którzy ją zaakceptowali.
Zygfryd Słoma zmarł 24 stycznia 2007 roku, a jego ciało spoczywa na Cmentarzu Junikowskim w Poznaniu. Z pewnością należy do tych osób, którzy swoją postawą na boisku i po za nim, zostawiają po sobie nie zacieralny ślad. Mało jest piłkarzy, którzy poświęcili 60 lat swojego życia tylko jednemu klubowi, z takim zaangażowaniem i uczuciem. To wszystko sprawia, że Zygfryd Słoma kojarzony jest z tym co najpiękniejsze i najlepsze w Lechu.










